Main image

piątek, 22 lipca 2011

Cele dłuższe i krotsze

Po tyogdniowych wakacjach wracam do nauki jezykow :) Stesknilam sie za nimi :D
Przed wyjazdem mialam skrobnac te notke, ale czas mi przelecial miedzy placami i jakos nie wyszlo.

Angielski:
przez ostatni tydzien uzywalam tego jezyka dosc sporo (spotykalam glownie zagranicznych ludzi, wiec trzeba bylo jakos sie z nimi dogadac). Mimo tego, ze komplementowali moj angielski, to stwierdzilam, ze zrobil sie on  prymitywniejszy. Zapewne dlatego, ze moj jedyny kontakt z  tym jezykiem ograniczal sie do ogladania seriali, gdzie jak nie rozumialam slowek, to ich po prostu nie sprawdzalam. Mam za malo wspolnegon z tekstem pisanym, dlatego juz leca do mnie ksiazki z amazona, czytam artykuly. :)
Postanowienie na dluzszy okres czasu: Do wrzesnia przyszlego roku byc w sdtanie zdac CAE . Postaram sie podejsc do niego na wiosne 2013, ale szczerze mowiac, nie wiem czy nie bedzie mi szkoda kasy i czy nie patrzec pod katem CPE ;) W kazdym  razie jakis cel postawiony jest :)

Hiszpański:
DELE Intermedio - maj 2012. Postanowione. Nie wiem, jakim cudem ja ma tego dokonac, ale wszytsko jest mozliwe :) Tlumacze artykuly, slucham podcasty, seriale, chyba znow wezme sie za przepisywanie ksiazki :D

Cele krotsze:
bardzo spodobala mi sie metoda opisana przez Ev, czyli krotsze cele na 3 dni :) Przez najblizsze 3 tygodnie bede wspolpracowac z nia, zdam relacje. Na poczatku bloga wypisywalam cele na caly miesiac, jednak nie zdalo to egzaminu - 'mam jeszcze tyle czasu, zdaze to zrobic'. Wiadomo, jaki byl tego efekt

4 komentarze:

Ev pisze...

Trzymam kciuki za wszystkie cele ;) I daj znac jaki jednak certyfikat z ang wybierzesz :)
Pozdrawiam (i ide na zumbe heh)

Kropelka pisze...

Życzę powodzenia w wytrwałości w nauce! Tez mam zamiar zdawać CAE, miało być w tym roku ale w praktyce nie wiem czy się to do przyszłego nie przeciągnie.

Kaś. pisze...

Czekam na jakąś noteczkę:) I jak Ci idzie czytanie Murakamiego? Ja właśnie skonczyłam Kafkę i znów czytam po polsku:) Muszę doczytać wszystko co mam:)

Kićka pisze...

Również chcę podejść do DELE, tylko trochę później niż Ty, a dokładniej wtedy, kiedy ty planujesz CAE :) Co prawda certyfikat z angielskiego zdawałam już dawno, ale też było tak, że wybrałam się po jakieś informacje o CAE, a ostatecznie zapisałam się na CPE, bo stwierdziłam, że różnica w poziomie dla mnie już niewielka. Mam wrażenie, że między FCE a CAE jest dużo większa przepaść.
Trzymam kciuki za Twoje certyfikaty i... poproszę o to samo :P

Prześlij komentarz

RSS Feed